<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>czas wolny &#8211; Anna&#039;s Dream</title>
	<atom:link href="https://annasdream.com.pl/tag/czas-wolny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://annasdream.com.pl</link>
	<description>Anna Wysocka</description>
	<lastBuildDate>Mon, 10 Aug 2020 23:02:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.5</generator>

<image>
	<url>https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/cropped-favicon-32x32.png</url>
	<title>czas wolny &#8211; Anna&#039;s Dream</title>
	<link>https://annasdream.com.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Morze</title>
		<link>https://annasdream.com.pl/2020/08/10/morze/</link>
					<comments>https://annasdream.com.pl/2020/08/10/morze/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2020 23:02:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[czas wolny]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[piękno]]></category>
		<category><![CDATA[Pobierowo]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[szum fal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://annasdream.com.pl/?p=149</guid>

					<description><![CDATA[Ten rok wyjątkowo nie był dla mnie łaskawy. Wszystko zmieniło bieg wydarzeń i bardzo się na mnie odbiło. Miałam zaplanowanych kilka wyjazdów ale niestety zostały one odwołane. Patrząc na to z perspektywy czasu dobrze, że tak się stało ale jednak podróże były dla mnie czyś co mnie napędzało i dawało siły do dalszego działania a [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ten rok wyjątkowo nie był dla mnie łaskawy. Wszystko zmieniło bieg wydarzeń i bardzo się na mnie odbiło. Miałam zaplanowanych kilka wyjazdów ale niestety zostały one odwołane. Patrząc na to z perspektywy czasu dobrze, że tak się stało ale jednak podróże były dla mnie czyś co mnie napędzało i dawało siły do dalszego działania a raczej do pokonywania masy problemów, które w ostatnim czasie pojawiały się w moim życiu niczym grzyby po deszczu. Ostatnie lata a zwłaszcza miesiące były dla nie bardzo wykańczające. Oprócz problemów z którymi się borykałam przez kilka ostatnich lat również walczyłam o swoje zdrowie mając nadzieje, że w końcu mi się uda wszystko pokonać i zaznam spokoju. Niestety choćbym nie wiem jak się starała bez wsparcia nie było to możliwe. Mój stan zdrowia pogarszał się z miesiąca na miesiąc z małymi sukcesami po drodze. W życiu na swojej drodze spotkałam osoby, które przyczyniły się do tragicznych w skutkach wydarzeń ale również takie dzięki, którym przez długie lata się nie poddawałam. Całe szczęście, że tych drugich było o wiele więcej co dodawało mi sił i zaszłam do miejsca w którym obecnie jestem. Mogłam przeżyć piękne i cudowne chwile, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Pandemia zabrała mi to co dawało mi siłę do działania, motywację i nadprzyrodzone siły do walki z tym wszystkim. Wiem nigdy nie pisałam o swoich problemach i zawsze starałam się dzielić tymi radosnymi chwilami, które dodawały mi energii. Długo zastanawiałam się nad tym wpisem ale w głębi serca czułam, że powinnam się tym z kimś podzielić wyrzucić to z siebie aby choć trochę ulżyć swoim cierpieniom. W ostatnim czasie, kiedy nie pojawiały się wpisy dodatkowo walczyłam z chorobą córki, która nie chciała odpuścić przez ponad pięć miesięcy. Ten czas również nadwyrężył mnie bardzo mocno. Jakby wszystkiego było mało w ostatnich dniach zdarzyło się mnóstwo rzeczy, które całkowicie wytrąciły mnie z równowagi i pokazały mi, że brnęłam w coś co nie miało kompletnego sensu. Straciłam wiele lat swojego życia, nadwyrężając przy tym swoje zdrowie i całą energie do życia, którą w sobie miałam. Z radosnej pełnej życia kobiety stałam się wycofana i pozbawiona całej energii do życia. Z dnia na dzień, miesiąca na miesiąc, roku na rok widziałam jak uchodzi ze mnie to całe życie, które w sobie miałam. I choć posiadam naprawdę wspaniałych przyjaciół, którzy w różnoraki sposób mi pomagali, problemów było tak dużo, że mimo wszelkich starań i nie wiadomo jak wielkich pokładów energii, nawet najsilniejszy człowiek na świecie w końcu by się poddał. Niedziela to był pierwszy dzień od bardzo długiego czasu, gdy w końcu mogłam pobyć sama ze sobą. Wiedziałam, że w tym czasie będę musiała się zmierzyć ze swoimi myślami, które biły się o to, które będą pierwsze do przemyślenia. Miałam przed sobą poważne decyzje do podjęcia. Musiałam dobrze wszystko przemyśleć w spokoju aby być całkowicie pewna swoich postanowień. Wiedziałam, że nie mogę dłużej zwlekać z tym bo i tak już zbyt długo to wszystko się ciągnęło. Jak nigdy rano wstałam bez pośpiechu na spokojnie uszykowałam sobie śniadanie, zjadłam, spakowałam się i zamknęłam za sobą drzwi. Powolnym krokiem udałam się do samochodu i ruszyłam przed siebie. W głowie myśli kłębiły mi się niemiłosiernie ale starałam się zachować wewnętrzny spokój abym mogła świadomie wszystko sobie poukładać i podjąć odpowiednie kroki. Dlatego za kierunek obrałam oczywiście moje ukochane morze, wiedziałam że tam będzie mi najlepiej wyciszyć się i pomyśleć nad życiem.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-159" src="https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117766374_601169077262266_725353986131562438_n.jpg" alt="" width="261" height="146" /></p>
<p>Zastanowić się co dalej i podjąć konkretne decyzje aby nie stać w miejscu. Po drodze nawet nie było takich strasznych korków ale zapewne dlatego, że dosyć późno wyjechałam. Czym bardziej się przybliżałam do obranego celu, tym coraz większe chmury kłębiły się na horyzoncie. A ja zastanawiałam się czy będzie mi dane usiąść spokojnie na plaży. Po zaparkowaniu auta postanowiłam w pierwszej kolejności coś zjeść. Niewiele myśląc ruszyłam w stronę Pustkowa mając nadzieję, że tam na pewno nie spotkam nikogo znajomego. Niestety moje zamiary chyba zbyt mnie przerosły i bardzo szybko okazało się, że muszę zmienić swoje plany. Nie chciałam nadwyrężać swojego ciała i postanowiłam jednak pozostać w Pobierowie. Ostatnio moja kondycja i sprawność pozostawia wiele do życzenia. W momencie gdy postanowiłam nie przemieszczać się dalej moim oczom ukazały się domowe obiady.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-156" src="https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117328698_639305030333861_2419595872012068642_n.jpg" alt="" width="261" height="195" /></p>
<p>To była pierwsza rzecz, która w tym momencie była mi potrzebna. Nie miałam ochoty na nic wyszukanego a wszelkie fast-foody ostatnio unikam szerokim łukiem zwłaszcza, że dwa razy w ostatnim czasie sobie pozwoliłam zgrzeszyć. Świadomość tego co mi szkodzi pozwala na zachowanie wewnętrznego spokoju i nie mam problemu  z omijaniem takich miejsc. Gdy śmierć zagląda nam do oczu wiele rzeczy postrzegamy w inny sposób. Nabieramy większej wartości do tego co kiedyś uważaliśmy za głupotę, doceniamy bardziej życie, i szanujemy każdy dzień tak jakby miał być on ostatnim. Wszystko nabiera innego znaczenia a każda chwila staje się dla nas darem. Dlatego mimo wszystko cieszyłam się tym, że mogę spędzić dzień w tak cudownym miejscu. Napawałam się radością, że zaraz po zjedzeniu posiłku będę mogła posłuchać szumu fal i poczuć ten ciepły dotyk miękkiego piasku. Przemierzając główną ulicą po drodze mijałam całe tłumy ludzi, mając nadzieję, że uda mi się znaleźć wolny stolik i będę mogła szybko się posilić, zwłaszcza że moje ciało już dawało sygnały aby je nakarmić. Bar Wachta okazał się być dla mnie łaskawym i miałam możliwość bardzo szybko zapełnienia swojego brzucha. Obsługa była bardzo ekspresowa i miła ale nic nie mogę napisać o wyglądzie lokalu. Byłam niczym nieobecna nie zwracając uwagi na tak błahe rzeczy. Moje myśli krążyły wokół innych tematów. W oczekiwaniu na swoje zamówienie zwróciłam tylko uwagę na to, że jestem jedyną osobą, która siedzi przy stoliku sama. Pamiętam jak kiedyś miałam z tym problem, moja nieśmiałość była tak wielka, że wstydziłam się iść gdzieś sama. Teraz na szczęście jestem wolna pod tym względem i bez problemu poruszam się w wielu miejscach sama. Kocham samotność tak samo jak uwielbiam spędzać czas z ludźmi. Kiedy dajemy sobie czas w samotności poznajemy siebie i wiele możemy się o sobie dowiedzieć. Po posiłku ruszyłam w stronę plaży nie mogąc się już doczekać tych widoków. Gdy tylko moim oczom ukazały się fale moje oczy od razu nabrały blasku a na twarzy pojawił się uśmiech.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-157" src="https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117444944_415554796085717_5868009366991710898_n1-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117444944_415554796085717_5868009366991710898_n1-300x225.jpg 300w, https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117444944_415554796085717_5868009366991710898_n1.jpg 373w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>To był dopiero mój drugi raz w tym roku nad morzem. Zawsze rok w rok byłam w sezonie przynajmniej kilkanaście razy, potrafiłam wsiąść w auto bez żadnego planowania, zastanawiania się i przyjechać w to miejsce tak jakbym przynajmniej wybierała się z prawobrzeża do centrum miasta. Już po zaledwie kilku minutach wpatrywania się w wodę poczułam to ukojenie, poczułam całą sobą miejsce, które pozwala mi się wyciszyć. Rozłożyłam koc, ściągnęłam ciuchy i położyłam się z zamiarem poczytania książki.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-158" src="https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117740680_624511378197191_49316559349290951_n1-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" srcset="https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117740680_624511378197191_49316559349290951_n1-225x300.jpg 225w, https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117740680_624511378197191_49316559349290951_n1.jpg 280w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></p>
<p>Ból nie pozwalał mi na znalezienie wygodnej dla mnie pozycji. Przekręcałam się kilka razy tak aby znaleźć najmniej obciążającą dla siebie pozycję. Abym odczuwała jak najmniej bólu, który w ostatnim czasie i tak już mnie bardzo wykańczał. Moim oczom ukazały się siniaki, które pokrywały znaczną część mojego ciała. W następnej kolejności ujrzałam blizny, które można powiedzieć, że chyba już zaczęłam dawno kolekcjonować tracąc całkowicie rachubę ile ich mam. Leżąc na plecach mój wzrok zatrzymał się w jednym miejscu. Jest to jedyna pozycja w jakiej ukazuje mi się moje skiereszowane żebro, spojrzałam na nie mimowolnie przypominając sobie dzieciństwo. Popatrzyłam na siebie jeszcze raz lustrując swoje ciało i przypominając sobie jak patrzyli się na mnie ludzie, kiedy spacerowałam brzegiem plaży. W tej samej chwili pomyślałam sobie, że to nic dziwnego skoro miałam na sobie krótkie spodenki a moje nogi i ręce wyglądały niczym po starciu z bykiem. Tego dnia było tak gorąco, że miałam gdzieś czy ktoś zobaczy jak wygląda moje ciało. Nie chciałam po raz kolejny dusić się w długich spodniach i rękawach tylko dlatego, że ktoś coś o mnie pomyśli. Mimo napływających łez do oczu, które cisnęły się za wszelką cenę postanowiłam trochę poczytać aby móc rozproszyć swoje myśli i ustawić je na taki tor abym później mogła się zastanowić nad tym co dalej. Co dalej zrobić ze swoim życiem. I jakie kroki podjąć aby niczego później nie żałować. Miejsce do tego miałam idealne zwłaszcza, że rozłożyłam się z kocem koło trzech osób słuchających sobie muzyki lecącej delikatnie z głośnika ustawionego na ich kocu. Czegoż więcej mogłabym pragnąc tego dnia? Chyba tylko tego wyczekiwanego zachodu słońca na który już się nie mogłam doczekać.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-160" src="https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117766374_601169077262266_725353986131562438_n1-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" srcset="https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117766374_601169077262266_725353986131562438_n1-300x169.jpg 300w, https://annasdream.com.pl/wp-content/uploads/2020/08/117766374_601169077262266_725353986131562438_n1.jpg 497w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://annasdream.com.pl/2020/08/10/morze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
