Kotlety ziemniaczane z pieczarkami

 

 

Dzisiaj w mojej kuchni pojawiły się kotleciki z ziemniaków. Pamiętam jak kiedyś pracowałam w sklepiku osiedlowym i moja stała klientka przynosiła mi kotlety z kalafiora. Wtedy po raz pierwszy dowiedziałam się, że można czynić takie pyszne cuda z warzyw. A jak się okazuje, wariantów jest sporo, wszystko zależy tylko od naszych możliwości i kubków smakowych. Na moim talerzu dzisiaj ich skromna wersja.

Składniki:

4 ziemniaki średniej wielkości, 25 dag pieczarek, 1 cebula, 3/4 szklanki mąki pszennej, 1 jajko, 1/2 łyżeczki papryki słodkiej, 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej, sól, pieprz, odrobinka papryki ostrej, olej

Przygotowanie:

Cebulę pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na odrobinie oleju. Pieczarki również pokroiłam w kosteczkę i dodałam do cebuli. Smażyłam do odparowania soku, oczywiście przyprawiając pieprzem i odrobiną soli.

Ziemniaki ugorowałam w mundurkach w lekko osolonej wodzie, wtedy łupinka ziemniaka nie pęka. Po wystudzeniu obrałam i przecisnęłam przez praskę. Można również zmiksować za pomocą blendera. Dodałam mąkę, sól, pieprz, gałkę muszkatołową oraz papryki słodką i ostrą. Zagniotłam w misce ciasto tak aby utworzyła się jednolita masa, jeżeli będzie zbyt rzadkie można dodać więcej mąki. Ciasto podzieliłam na pięć porcji, ale można  również na sześć, wszystko zależy od tego czy wolimy mniejsze czy większe kotleciki. Każdą porcję po kolei rozpłaszczyłam w dłoniach i nakładałam farsz z pieczarek do środka. Następnie zlepiałam w kulkę i formowałam w kształt kotletów rozpłaszczając je. Następnie smażyłam na patelni na rozgrzanym oleju po kilka minut z każdej strony do zarumienienia.