W mojej kuchni

Wyszukaj

Kategorie

 

Tagi

[cool_tag_cloud style="default"]

Śledź mnie

W mojej kuchni

Filet z kurczaka w warzywach

Kiedy nie mam czasu wybieram szybkie dania, które tylko trzeba doglądać albo takie, które można przyrządzić wcześniej a następnie w łatwy sposób odgrzać. To jest

Czytaj więcej »
W mojej kuchni

Lazania

Prosty przepis na lasagne. Składniki na sos z mięsem mielonym: 700g mięsa mielonego wieprzowego 200 g pieczarek 6 ząbków czosnku 2 średnie cebule szklanka przecieru

Czytaj więcej »

W mojej kuchni...

Swoją przygodę z gotowaniem rozpoczęłam w dość nietypowy sposób. Nie mając zielonego pojęcia o kuchni — poza tym, że czasem podglądałam, co gotuje babcia albo jak dziadek robi makaron czy patroszy zwierzęta — nie otrzymałam żadnych lekcji gotowania. Pomagałam w wielu domowych pracach, ale nikt nigdy nie uczył mnie, jak naprawdę stanąć przy garnkach.

Aż do dnia, w którym dostałam przed nos książkę kucharską i polecenie ugotowania rosołu, a w kolejnych dniach także innych potraw. Był to czas, gdy babcia trafiła do szpitala, a ja nagle przejęłam wszystkie jej obowiązki. Dostałam solidną lekcję życia — a swojego pierwszego rosołu nie zapomnę chyba do końca życia.

Dziś kupujemy gotowe kurczaki w sklepie, wtedy jednak jako dziecko musiałam sama wypatroszyć i opalić kurę. O ile wiedziałam, jak się ją opala, bo widziałam to wcześniej, o tyle o patroszeniu nie miałam zielonego pojęcia — nawet nie wiedziałam, że to konieczne. Całe szczęście, że dziadek wszedł do domu dokładnie w momencie, gdy umieściłam całego kurczaka w garnku. Zapewne rosół z wszystkimi wnętrznościami nie byłby zbyt smaczny… (śmiech).

Kolejną zagadką była włoszczyzna. W książce było napisane: seler, pietruszka, por — ale nie było żadnych obrazków, a ja nie miałam pojęcia, jak te warzywa wyglądają w ogrodzie. Pamiętałam jedynie, że babcia zawsze przynosiła do kuchni pełne ręce zieleni, więc postanowiłam odtworzyć to z pamięci. Przeszłam ogród wzdłuż i wszerz kilkanaście razy, zanim cokolwiek rozpoznałam. Z tym, czego nie byłam pewna, pielgrzymowałam do dziadka, upewniając się, czy mój wybór na pewno jest właściwy.

W dorosłym życiu, z racji ciągłego braku czasu, długo stawiałam na szybkie dania. Byłam wręcz nierozłączna z potrawami, które można przygotować w kilka minut. A jeśli już musiałam spędzić w kuchni więcej czasu, kombinowałam, jak w międzyczasie ugotować kilka posiłków naraz. Z czasem jednak coraz częściej zaczęłam zaglądać do kuchni bez liczenia minut. Gotowanie przestało być obowiązkiem, a zaczęło sprawiać mi przyjemność.

Przez całe moje życie wiele się w tej dziedzinie zmieniło. Kiedyś nie przywiązywałam większej uwagi do jedzenia. Dziś jest zupełnie inaczej — jedzenie stało się dla mnie czymś więcej niż codzienną koniecznością. To rytuał, pamięć i sposób na bycie tu i teraz.

Category: W mojej kuchni

Category: W mojej kuchni