
Pizza King
Lokal położony jest w samym centrum blisko kaskady, z małym minusem. Jest nim ciągły brak miejsc parkingowych, których wokoło jest zbyt mało jak

Lokal położony jest w samym centrum blisko kaskady, z małym minusem. Jest nim ciągły brak miejsc parkingowych, których wokoło jest zbyt mało jak

O tym miejscu pewnie nigdy bym się nie dowiedziała gdyby nie spotkanie z moimi przyjaciółkami. Umówiłyśmy się pod wskazanym adresem przy, którym miałyśmy się spotkać.

Pierwszy raz moje spotkanie z Orsolą miało miejsce na Pl. Żołnierza. Pamiętam jak po wejściu do lokalu urzekł mnie jego wystrój. Uwielbiam tematyczne klimaty a

Pierwszym razem trafiłam tutaj po rekomendacji mojej córki. Tak bardzo zachwalała to jedzenie, że długo nie musiała mnie namawiać. Słowo się rzekło i od razu
Choć wychowałam się wśród smaków, które mocno we mnie zapuściły korzenie — rosołu, schabowego i domowej kuchni — od zawsze towarzyszyła mi ciekawość nowych doznań. Moje kubki smakowe długo pozostawały wierne polskiemu jedzeniu. Przez wiele lat trzymałam się sprawdzonych potraw, tych znanych i bezpiecznych. Aż w końcu przyszedł moment, w którym otworzyłam się na wszystko, co nieznane.
Dziś, choć nadal lubię wracać do smaków dzieciństwa, coraz bardziej cenię odkrywanie nowych kuchni. Szczególnie w podróżach — ale nie tylko — chętnie zaglądam do restauracji, barów i kawiarni. Miałam okazję próbować dań w wielu krajach i kulturach, poznając nie tylko smaki, ale też historie, ludzi i tradycje, które za nimi stoją.
Do dziś mam swoje ulubione zakątki, do których lubię wracać. Są takie miejsca, do których wracam smakami i wspomnieniami. Każdy z nich niesie ze sobą zapach, atmosferę i emocje, których nie da się zapomnieć.
Najcieplej jednak wracam pamięcią do kuchni mojej babci. Do zapachu rosołu, własnoręcznie robionego makaronu, domowego masła i drożdżowego ciasta, które wypełniało cały dom. To właśnie tam nauczyłam się, że jedzenie to coś więcej niż posiłek — to wspólnota, troska i miłość zamknięte w prostych składnikach.
Życie — a szczególnie podróże — dały mi możliwość odkrywania, próbowania i doświadczania. Miałam okazję jeść w domach ludzi z różnych stron świata, poznając kuchnie, które różnią się od mojej, a jednocześnie łączą nas wszystkich w najbardziej podstawowy sposób.
Bo smak, podobnie jak podróż, jest historią. A ja uwielbiam je kolekcjonować.