Pierwszym razem trafiłam tutaj po rekomendacji mojej córki. Tak bardzo zachwalała to jedzenie, że długo nie musiała mnie namawiać. Słowo się rzekło i od razu udałyśmy się wtedy jeszcze do kuchni wielosmakowej, taką nazwę pamiętam jak tylko zaczynali swoją działalność a budynek wyglądał jak na zdjęciu poniżej.

Obecnie sporo się tam zmieniło. Zobaczcie sami na kolejnym zdjęciu.

Gdy zobaczyłam pierwszy raz tą wielką kolejkę od razu chciałam się wycofać. W każdym innym lokalu byłaby to przynajmniej godzina oczekiwania na jakikolwiek posiłek. Po rozejrzeniu się stwierdziłam, że to jest jakaś masakra, wszystkie stoliki były zajęte i do tego jeszcze te tłumy. Pewnie gdyby nie zapewnienia mojego dziecka dałabym sobie spokój. Już po chwili zauważyłam jak szybko ona się posuwa. Szczerze mówiąc nie zdążyłam do końca wszystkiego dobrze przeczytać w menu wywieszonym na ścianie za barem a już znalazłyśmy się przy kasie.



Aby zamówić posiłki należy podać numer stolika przy którym się siedzi, dlatego po wejściu do lokalu warto najpierw zająć sobie stolik a dopiero udać się do kasy. My akurat podzieliliśmy się będąc większą grupką i połowa z nas zajęła miejsca a reszta wybierała posiłki. Nawet nie wiecie jaka byłam zdziwiona gdy po opłaceniu rachunku, wzięciu sztućców i dotarciu do stolika, przy którym siedziała reszta moich współtowarzyszy podróży na stole stały już niektóre posiłki.



Jeszcze nigdy nigdzie nie dostałam tak szybko swojego zamówienia, oprócz baru turysty w którym najpierw się otrzymuje posiłki a dopiero płaci. Obserwując pracę kelnerów stwierdziłam, że obsługa dosłownie pracuje jak mrówki. Było tylko widać jak jeden za drugim wychodzi z kuchni obłożony kilkoma talerzami. Jedynie danie na które musieliśmy troszkę dłużej poczekać były naleśniki z owocami i polewą. Wyglądały bardzo zachęcająco. Cała reszta była podana w ekspresowym tempie.

Zdjęcia kolejnych dań których próbowałam w bistro.



Obecnie za każdym razem kiedy jestem w rejonie Trzęsacza przyjeżdżam tutaj coś zjeść. W tym miejscu naje się każdy. Nawet największy łasuch wyjdzie z napełnionym brzuchem nie odczuwając tego w portfelu. Ceny cały czas są bardzo konkurencyjne w porównaniu do innych lokali a porcje są całkiem spore. Wybór również jest dość szeroki od dań mięsnych po pierogi, coś na słodko czy pizzę. Nie natrafiłam jeszcze na takie danie, które byłoby niezjadliwe a i z czystością muszę przyznać, że radzą sobie całkiem dobrze przy takiej ilości konsumentów. Jedyne co bym poprawiła to tylko toalety tam brakuje częstszych wizyt personelu. Poza tym nie można się do niczego przyczepić. Do ciągłej rotacji ludzi można się przyzwyczaić o ile przychodzimy w celu napełnienia swoich wygłodniałych żołądków a nie posiedzenia w lokalu aby delektować się miłą atmosferą czy pięknym wystrojem. Z czystym sumieniem mogę zapewnić, że kolejki naprawdę nie są przerażające i nie będziecie długo czekać na zapełnienie brzuchów. Dla łakomczuchów mają również deserki, które można zjeść po obiedzie oczywiście w bardzo przystępnych cenach.



Kawa i inne ciepłe napoje również są dostępne.


A i dla spragnionych orzeźwienia też się coś znajdzie.

A jak wam się uda trafić stolik na górze przy oknie to możecie mieć dodatkowo piękne widoki.

Zdjęć z wystroju wnętrza za dużo nie udało mi się zrobić, praktycznie na wszystkich, które przeglądałam były jakieś osoby. Dlatego wstawię tylko to.



Wielosmakowa Bistro Bar
ul. Nadmorska 18
72-344 Trzęsacz